Pod koniec zimowej aury i na początku wiosny, gdy można zebrać świeże listki tego naturalnego roślinnego antybiotyku trzeba wzmacniać swoją odporność. Jednym ze sposobów jest podanie go w tej oto zupie. Można ją zrobić z warzyw, które akurat macie w lodówce. Jednak trzeba pamiętać o tym by tą cenną roślinę podawać najlepiej już na samym końcu np. posypując nią ugotowaną zupę. Polecam!
- Składniki:
- 1 pęczek czosnku niedźwiedziego( świeży lub mrożony, liście z łodygami)
- 1 włoszczyzna( marchew, seler, por,pietruszka)
- łodygi kalafiora i brokułu wraz z jej różyczkamiłodygi selera naciowego
- 3 ziemniaki
- miałam też kilka zielonych szparagów
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- sól i pieprz
- mała śmietana 18%
- szczypta kurkumy
- 1 filet z kurczaka
- 1 łyżka masła klarowanego
- 1 łyżka octu lub soku z cytryny
Wykonanie:
Warzywa obrałam i pokroiłam na mniejsze części. Osobno odłożyłam różyczki brokułu i zielone czubki szparagów. W garnku rozpuściłam masło i na nim zeszkliłam drobno pokrojoną cebulę a potem czosnek. Wszystko zalałam wodą i włożyłam pokrojonego fileta z kurczaka oraz drobno pokrojone warzywa wraz z obranymi i w kostkę pokrojonymi ziemniakami. Gotowałam całość do miękkości mięsa i warzyw. Do smaku posoliłam i dodałam świeżo zmielony pieprz. Do gotującej się zupy włożyłam odłożone czubki szparagów wraz z różyczkami brokułu. Osobno wymieszałam śmietanę z 1 łyżką mąki pszennej i szczyptą kurkumy oraz kilkoma łyżkami gorącej zupy. Dobrze wymieszałam i tak zahartowaną śmietanę wlałam do zupy. Potem dodałam 1 łyżkę octu( u mnie z pędów sosny) ale możesz dać dowolny np jabłkowy. Ocet podkręca smak zupy. Wlałam zupę na talerze i obficie posypałam drobno pokrojonym czosnkiem niedźwiedzim. Pychotka i zdrowy posiłek dla całej rodzinki- polecam!


