Grzyby gajowego

Przepis z jednej z grup kulinarnych. Zainspirował mnie nie tylko tytuł dania ale i fakt , ze jeszcze na początku listopada udało mi się pozbierać w lesie maślaki i podgrzybki z których chciałam zrobić danie na teraz do jedzenia a nadmiar schować w słoiki na późniejszy czas, kiedy będzie za oknem śnieg a u nas na talerzach zapach grzybków urozmaici ten zimowy czas. Ponadto zainspirował mnie dodatkowy składnik, a mianowicie suszone grzyby!   Polecam, bo fajne danie, wydajne i bardzo smaczne. Autorowi i pomysłodawcy dziękuję.

  • Składniki:
  • grzyby leśne  ( ja miałam ok. 2 kg)
  • sól
  • 1/4 kostki masła
  • 1 duża cebula
  • 1 koncentrat pomidorowy
  • 1/2 szkl. octu
  • 4 łyżki cukru
  • 5 liści laurowych
  • 10 ziaren ziela angielskiego
  • 10 ziaren pieprzu
  • garść wcześniej ususzonych grzybów

Wykonanie:

Świeże grzyby przebrać, oczyścić, z maślaków zedrzeć skórkę, pokroić na drobno. Włożyć do garnka i zagotować w osolonej wodzie. Gotować 10 minut zbierając powstałą pianę. Ugotowane przelać na cedzak i przepłukać przegotowaną wodą. Odsączyć na cedzaku, sicie.
Na patelni rozpuścić masło, zeszklić na nim cebulę pokrojoną w piórka i podsmażyć ugotowane i odsączone grzyby.
Osobno zagotować 1 szkl. wody z koncentratem pomidorowym, octem, cukrem, liśćmi laurowymi, kulkami ziela angielskiego i pieprzu oraz garścią suszonych grzybów. Zagotowany sos wlewamy na patelnie z podsmażoną cebulką i grzybami. Całość dusimy ok 30 min, do smaku możemy jeszcze dodać sól lub cukier. Gorące wlewamy do słoi i pasteryzujemy ok. 30 min. Jeżeli nie możemy się powstrzymać to możemy grzybowy rarytas gajowego zjeść do kanapek, z kaszą lub z ziemniakami. Jak dusza zapragnie. Można się delektować tu i teraz lub ,,zaś” jak mawiała moja babcia owym daniem. Smacznego!

 

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Skomentuj przepisx