Zakupiłam sobie przyrząd pod nazwą pierożnica. Można z nich zrobić zgrabne małe pierożki a 'la uszka. Co prawda z początku nie chciały tak od razu wypadać z pierożnicy, ale po odpowiednim ich namąceniu na tym przyrządzie i wprawie wykonującego szło potem sprawniej. Polecam!
- Składniki na pierożki( uszka):
- 1/2 kg mąki krupczatki
- 4 łyżki oleju ( u mnie słonecznikowy)
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 szkl. ciepłej wody ( nie wolno wrzątku!)
Wykonanie:
Na stolnice przesiać mąkę, wsypać do niej sól, zrobić dołek w który wlewa się olej i wlać stopniowo wyrabiając ciepłą wodę. Sprawnie zagnieść kulę z ciasta tak by była gładka i odchodziła od stolnicy i rąk. Całość przykryć ciepłą ogrzaną w piekarniku miską i tak pozostawić na ok pół godziny. Potem kulę podzielić na 4 części. Każdą część rozwałkować na średnicę troszeczkę większą od pierożnicy. Mąką posypać przyrząd i potem nałożyć na nią rozwałkowany płat ciasta. Na widoczne wgłębienia nakładać farsz ( ja porobiłam z farszu malutkie kuleczki). Następnie całość przykryć drugim rozwałkowanym płatem, posypać mąką i wałkiem lekko wałkować, aż ukażą się poprzecinane oczka. Pierożnicę odwrócić, uderzyć lekko w stolnicę lub wałek i wypadną gotowe małe pierożki, uszka.
Farsz użyłam grzybowo- kapuściany, może być twarogowy wg uznania. Smacznego!



