Jabłka w ten sposób prażone są dzięki zawartości kardamonu bardziej aromatyczne o korzenno-cytrusowym smaku. Moje to były tzn. sierpniówki. Letnie jabłka coś pośredniego między papierówką a Melba o kruchym i soczystym miąższu. Polecam!
- Składniki:
- 2 kg jabłek nieobtłuczonych, zdrowych
- 1/2 szkl cukru ( jeżeli jabłka są słodkie to pomiń)
- sok z 1 cytryny ( po to by jabłka nie ściemniały)
- szczypta kardamonu w każdy słój
Wykonanie:
Jabłka obrać ze skórki możliwie jak najcieniej. Wyciąć gniazda nasienne i pokroić je w 1 cm kostkę. Włożyć do garnka z grubym dnem ,wlać 1/4 szkl wody, sok z cytryny i wsypać cukier. Mieszać od czasu do czasu drewnianą łyżką by jabłka się prażyły a nie przypaliły. Prażymy w ten sposób ok pół godziny. Po czym gorące jabłka wkładamy do czystych słoi i na wierzch dajemy po szczypcie kardamonu. Słoje szczelnie zakręcamy, odwracamy zakrętkami na dół i przykrywamy kocem.( czyli poddajemy suchej pasteryzacji). Po całkowitym wystudzeniu wynosimy je w chłodne miejsce. Takie jabłka są bazą do szarlotek, nadzieni naleśników, gofrów, na kanapki czy zapiekanego ryżu. Polecam i smacznego!



