Dzika róża, a szczególnie jej owoce są dla naszej odporności bardzo zdrowe. Za namowa koleżanki zamknęłam ją na zimę w słoiku wraz z miodem. Po wymieszaniu trzymam słoik w lodówce i raz dziennie zaczynam jeść po 1 łyżce począwszy od jesieni do zimy a jak mi starczy to i do przedwiośnia dla zdrowia i odporności . Polecam!
- Składniki:
- owoce dzikiej róży
- 1-2 słoiki płynnego miodu ( ja miałam lipowy i rzepakowy)
Wykonanie:
Owoce dzikiej róży zrywa się we wrześniu lub w październiku. Mają drobne ziarenka i kłujące włoski w środku. Ja po umyciu owoców róży w zimnej wodzie i ich odsączeniu na sicie , ubieram rękawiczki kuchenne, ostrym nożem przekrawam je na desce, a zaokrągloną końcówką innego nożyka wydobywam z nich cały środek. Połóweczki wydrążonych owoców układam w tekturowym pudełku i te przeznaczam do suszenia. Potem je mielę w młynku do kawy i uzyskany proszek wsypuję do dań.
Najładniejsze połówki owoców drobno kroję i wsypuję do słoika tak mniej więcej połowę jego wysokości. Dolewam miód płynny. Zakręcam słoik, kilka razy nim odwracam do góry nogami w celu przemieszania zawartości. Wstawiam do lodówki. Tam spokojnie rok może być przechowywany. U mnie najwyżej do marca stoi i jest wyjedzony. Polecam!
