Do takiego sposobu schowania w słoikach pomidorów namówiła mnie koleżanka. Sposób podpatrzyła z kolei u innej. Takie pomidorki są twarde i doskonale nadają się do położenia na kanapki oraz do sałatek. Zimą ten sierpniowy rarytas cieszy nas smakiem, wyglądem i aromatem. Polecam!
- Składniki:
- pomidory ( u mnie lima i koktajlowe)
- liście bazylii świeżej ( z doniczki balkonowej)
- czosnek ( po 1 ząbku na słój)
- olej ( u mnie rzepakowy)- po 1 łyżce na słój
- sól kamienna ( u mnie kłodawska)- po 1 łyżeczce na słój
Wykonanie:
Pomidory umyć, osuszyć i duże pokroić wzdłuż na dwie lub cztery części. Z dolnej części pomidora wyciąć szypułkę. Ciasno upchnąć w słojach , ale nie mogą popękać! Mniejsze pomidorki wkładamy całe. Do każdego słoja wkładamy po ząbku czosnku, wsypujemy po 1 łyżeczce soli i wlewamy po 1 łyżce oleju. dajemy na każdy słój po kilka listków bazylii. lekko dokręcamy zakrętki, tak by uchodziło z niej powietrze. Pasteryzujemy w wodzie 35 minut. Wyciągamy, dokręcamy nakrętki i stawiamy słoje do góry nogami. Po wystudzeniu odwracamy i wynosimy w chłodne miejsce. Polecam!



